Aston Martin Vulcan

Nowy Aston Martin już w produkcji. Póki co, auto jest planowane do użytkowania wyłącznie na trasach wyścigowych. Ale być może doczekamy się jego wersji przystosowanej do jazdy po drogach publicznych. Jest to najbardziej ekstremalny model tej marki jaki kiedykolwiek powstał.

Samochód ten porównywać można do najszybszych i unikalnych modeli innych marek, takich jak Ferrari FXX K, McLaren P1 GTR. To już ta klasa pojazdu. Czyli jeśli masz wolny miliard dolarów leżący na koncie, możesz poświęcić kilka milionów na tej pojazd. Chociaż tak właściwie to nie możesz. A dlaczego? Vulcan bowiem zostanie wyprodukowany w 24 egzemplarzach. Trafią one oczywiście wyłącznie do osób z zamkniętej listy szczęśliwców. Do samochodu dodawany jest pakiet, który ma zapewniać użytkownikowi komfortowy dzień spędzony na ściganiu się tymże astonem po torze.

Co odpowiada za moc tego wehikułu? Jednostką napędową jest znany już silnik V12, montowany w innych modelach marki. Jego pojemność wynosi zawrotne 7 litrów. Generuje on ponad 800 KM mocy. Cała reszta specyfikacji Vulcana jest utrzymana w podobnym, ekstremalnym tonie. Nadwozie zbudowane jest oczywiście z włókna węglowego. Silnik połączony jest specjalnie wykonaną rurą z magnezu do skrzyni biegów wykonanej z włókna węglowego. Skrzynia też jest wyścigowa, nazywa się Xtrac i jest sześciobiegową sekwencyjną skrzynią biegów. Za hamowanie odpowiadają tarcze Brembo, oczywiście węglowo-ceramiczne. Samochód spoczywa na wyścigowych kołach Michelin.

Jak na razie producent nic nie wspomina o wariancie tego samochodu, który zostałby dopuszczony na drogi. Patrząc na wygląd zewnętrzny, samochód ten zdecydowanie ma potencjał na to, aby dopuścić go do ruchu. Oficjalne źródła nie podają również żadnych danych odnośnie kwoty, jaką trzeba będzie wydać na ten model. Zgadujemy, że kupujący dostaną dużą zniżkę z uwagi na to, ze nie będą mogli poruszać się tym samochodem po normalnych drogach, a wyłącznie na torach wyścigowych. Jaka cena wydaje się uczciwa? 30o tys. zł? 400 tys. zł?

Heheh, oczywiście żartujemy. Na żadne zniżki nie ma co liczyć. To model ultra unikalny i jego cena będzie to odzwierciedlała. Ten model będzie jeszcze droższy od One-77. Kosztować będzie 1,5 miliona funtów, czyli w przeliczeniu 2,3 miliona dolarów. Konkretna kwota za samochód, którym nie będziemy mogli nawet pojechać po bułki do sklepu!

Aston Martin planuje stworzenie specjalnych dni wyścigowych dla posiadaczy tego modelu. Podczas tych dni, posiadacze będą mogli zapoznać się ze swoim samochodem, uzyskać rady od profesjonalnych kierowców wyścigowych odnośnie tego jak ujarzmić taką bestię i wiele innych bajerów dostępnych tylko dla najbogatszych. Czyli w sumie to samo co oferuje się posiadaczom FXX K i P1 GTR. Nic nowego.

Mamy nadzieję, że jakimś szczęśliwym zbiegiem okoliczności te 3 firmy, Mclaren, Aston Martin i Ferrari zaplanują dzień wyścigowy na tym samym torze w ten sam dzień. Wtedy będziemy mogli oglądać wyścigi trzech najszybszych samochodów na świecie.

źródło zdjęcia: https://www.flickr.com/photos/mundo_velocidad/16438612457/

Zobacz również:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.